• Wpisów:32
  • Średnio co: 78 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:13
  • Licznik odwiedzin:26 741 / 2606 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie.
Dzisiaj kolejny zestaw paczek z upominkami.
Zapraszam : www.kupujzjusia.blogspot.com !!
 

 
Poznaj kosmetyczny bubel oraz nowe próbki i gadżety!

Zapraszam na : www.kupujzjusia.blogspot.com
 

 
Dla zaglądających : zapraszam na www.kupujzjusia.blogspot.com

Postanowiłam się przenieść. Wszystkie informacje znajdziecie na miejscu.

;*
 

 
Idąc za ciosem pragnę poinformować o aktualnych w sieci konkursach, możliwości testowania oraz o stronach, na których możecie zaopatrzyć się w darmowe próbki.

*Konkursy , które polecam :

- Konkurs Jacobs :
http://www.mrozonakawa.pl/dodaj-przepis

do wygrania atrakcyjny zestaw przyborów do stworzenia pysznej, mrożonej kawki. Warto! Co musicie zrobić? Dodać swój własny, nowatorski przepis na kawę mrożoną. Konkurencja jest mocna, więc trzeba wykazać się wyobraźnią.


- Osoby prowadzące blogi kulinarne mogą powalczyć o testowanie mini piekarników

http://www.polska-gotuje.pl/artykul/uzytkownicy-testuja-2

- Jakby ktoś chciał przetestować krem BB od Eveline, powalczyć może tutaj :

https://www.facebook.com/EvelineCosmeticsPoland/app_341611065917575

- Można również przetestować kosmetyki firmy Alkemika. Zapoznajcie się z zasadami na ich facebook'owym profilu :

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=419574878094870&;set=a.190321871020173.67045.187116964673997&type=1&theater

- A może zestaw Schauma?

http://www.bangla.pl/promocje/t39/przetestuj-kosmetyki-schauma

- Nowości do testów również na ofeminin :

http://www.ofeminin.pl/klub-ekspertek/

- No i shinybox, jeśli ktoś jeszcze nie zna. Za 100pktów możecie otrzymać kartonik z próbkami kosmetyków.

http://shinybox.pl/?ref=5c9c4b7

* Próbki :

-to właściwie nie jest próbka, a karta która umożliwia Wam kupno produktów w aptekach Dbam O Zdrowie, w niższych cenach aż do 40% taniej

http://programdbamosiebie.pl/v1_dos/layout/lp/lpmpg/1/index.html?utm_source=mpg_lattitud&;utm_medium=display&utm_content=doslp1&utm_campaign=mpg_dbamosiebie&buf=99999999

- Darmowa wyprawka dla pieska lub kotka

https://www.rosnijzdrowo.pl/

- Po opłaceniu wysyłki - 5zł, możecie otrzymać zestaw próbek herbat. Ja już zamówiłam, więc niebawem pojawi się i recenzja.

http://www.smaksztuki.pl/darmowe-probki-herbat.html

- Tutaj możecie zamówić bezpłatną próbkę roślinnego słodziku : http://www.betterstevia.pl/pobierz-probke//


- Dla tych, którzy mają dzidzie bądź się dzidzi spodziewają. Macie możliwość zamówienia bezpłatnych próbek kosmetyków dla dzieci johnson's baby (do 3 próbek jednorazowo) :

https://www.johnsonsbaby.com.pl/products,zamow.html

- Bezpłatna próbka suplementu diety na cellulit :

http://www.celluoff.pl/aktualnosci/24-celluoff-zamow-probke


Póki co, to tyle. Na bieżąco będę informować o nowościach w sieci, a już niebawem pojawi się pierwsza recenzja. Mam nadzieję, że się polubimy na nowo! Buziaki.


Pst.
 

 
Dawno mnie tu nie było.
Ale wróciłam!
Stęskniłam się za blogowaniem, dlatego jestem już i obiecuję pisać pisać aż mi się klawiatura zapali
Mam także nowy plan co do bloga, będę bardziej skierowana na tych co mnie czytają Będę również informować tych co mnie czytają o konkursach, próbkach oferowanych przez przeróżnych producentów oraz postaram się recenzować każdy kosmetyk, który wpadnie mi w ręce. Jestem pełna zapału i chęci do pracy, więc liczę że wszystko się uda.

Nie pozostaje mi nic innego jak : DO DZIEŁA!

P.S. Nie znikłam dlatego, że mi się znudziło. Miałam dość trudny okres, leżałam w szpitalu, miałam operację kolana i po prostu doba trwała zbyt krótko

Pst.
 

truskweczka2444
 
justyna.k
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dziewczyny, chciałabym Wam polecić skorzystanie z okazji i rejestrowanie się na :

http://shinybox.pl/?ref=5c9c4b7

Kiedy uzbiera się odpowiednia ilość dziewcząt, pudełko stanie się dostępne, a w nim....
No właśnie, to jest najlepszy punkt programu, bo co miesiąc możecie otrzymywać próbki znanych, nieznanych ale luksusowych kosmetyków za na prawdę niewielką cenę Uważam, że warto Sama biorę udział w podobnych akcjach i zawsze jestem zadowolona

ShinyBox to coś nowego A jako, że będzie to pierwsze pudełeczko - na pewno nie będziemy zawiedzione!

Zapraszam serdecznie :

http://shinybox.pl/?ref=5c9c4b7

Pst.

  • awatar Blonde♡: Zastanowię się nad zapisaniem na tej stronie :) Ps. otagowałam Cię :*
  • awatar Pst.: Jak nie zobaczysz to się nie dowiesz ;] wiem tyle samo co Ty, ale np. KissBox mnie nie zawiódł i jakoś mam zaufanie do tych pudełek. Pozdrawiam.
  • awatar Tusiaczkowy Robak: ciekawa jestem czy to prawda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

TAG

Niedawno zostałam otagowana przez : Vigorous.
W końcu się zebrałam i oto rezultaty.

Zasady :
1. Napisz, kto Cię otagował.
2. Wymień 10 produktów kosmetycznych, które są polskich firm.
3. Sprawdź dokładnie, czy to na pewno produkt polski.
4. Otaguj 10 osób i poinformuj je.

Taguję :
truskaweczka24.pinger.pl
uniques.pinger.pl
quan.pinger.pl

Nie znam tu wielu osób, więc taguję tylko te trzy, ale oczywiście jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam ;*

Więc :

1. Bielenda - balsam do ciała dla skóry wrażliwej i alergicznej - Aloes.



2. Bielenda - krem do twarzy na dzień/noc dla cery wrażliwej i alergicznej - Aloes.



3. Eveline - serum wyszczuplające



4. Ziaja - oczyszczająca maseczka do twarzy.




5. Cztery pory roku - glicerynowe kremy do rąk.



6. Farmona - masła/musy do ciała.




7. BeBeauty - peeling do stóp.




8. BeBeauty - micelarny żel do mycia twarzy.



9. Wibo - tusz do rzęs.




10. BeBeauty - chusteczki do demakijażu.



Oto moje wybory Zapraszam wszystkich do komentowania i oczywiście do wzięcia udziału w zabawie ;*
Buziaki


Pst.
 

 
Dosłownie niecałą godzinkę temu do drzwi zapukał pan kurier z lutowym kissboxem w ręku Całkowicie zapomniałam, że go zamówiłam więc byłam baaardzo zaskoczona Udało im się trafić akurat w dzień Walentynek

A oto mała relacja z tego co znalazłam w pudełku :






Na wstępie przywitało mnie serduszko-ogrzewacz


Następnie ujrzałam tusz do rzęs firmy IsaDora.
Opis produktu : "Build Up Mascara Extra Volume. Tusz pogrubiająco-wydłużający z witaminą C, E i pantenole, który intensywnie nawilża oraz nadaje rzęsom elastyczności. Maskara utrzymuje się cały dzień, nie rozmazuje i jest odporna na łzy. Szybkoschnąca, wyjątkowo elastyczna kosystencja pozwala na aplikację kilku warstw."



Następnie w pudełku znajdował się błyszczyk do ust tej samej marki o przepięknym kokosowym zapachu
Opis produktu : "Frutty Amazing Blaze - IsaDora, apetycznie owocowy, kremowy błyszczyk do ust w tubce, dający efekt mokrych ust. Świetnie rozprowadza się na ustach i podkreśla je, nadając połysk. Zawiera substancje odżywcze i nawilżające."


Kolejna próbka, to krem do twarzy marki BANDI.
Opis produktu : "Krem z kwasem pirogranowym, azelainowym i salicylowym. Krem ma działanie złuszczające. Oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, znacząco redukuje ilość zaskórników oraz głęboko odżywia i rewitalizuje skórę poprzez remodeling włókien kolagenu i elastyny. To najnowszy produkt w ofercie kremów BANDI. Produkt będzie dostępny w sprzedaży w marcu 2012."
Następnie olejek do włosów.
Opis produktu : " Amargan Hair Therapy Oil. Kuracja odżywcza i nabłyszczająca w olejku, odżywia i wzmacnia włosy oraz pomaga stylizować fryzurę. Unikalna i wyjątkowo lekka formuła oleju wnika w strukturę włosów, dzięki czemu dogłębnie je regeneruje, nawilża, nadaje im blask i miękkość, nie pozostawiając tłustego osadu. Wygładza włosy, zapobiegając puszeniu. Kojąco działa na skórę głowy i dłoni, a także na paznokcie."



Kolejna rzecz, to maść/krem do rąk i stóp firmy HUDOSIL.
Opis produktu : "Głęboko nawilża i natłuszcza skórę suchą i wrażliwą. Chroni dłonie oraz stopy przed nadmiernym wysuszeniem i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Wygładza skórę, a dodatkowo leczy podrażnienia. Łagodzi zmiany, wywołane łuszczycą oraz atopowym zapaleniem skóry. Jego składniki chronią przed utratą wody, łagodzą zaczerwienienia, zmiękczają oraz regenerują skórę."


I ostatnią już rzeczą są trzy próbki produktów do włosów John Frieda.
Opis produktu :
" Hair Serum Orginal Formula - serum regenerujące włosy suche i zniszczone
Curl Around Shampoo - szampon pobudzający skręt - do włosów suchych i zniszczonych
Curl Around Conditioner - odżywka pobudzająca skręt - do włosów suchych i zniszczonych"



To już cała zawartość lutowego Kissbox'a. Moim zdaniem jak najbardziej był on wart swojej ceny Jestem baaaardzo zadowolona i z pewnością będę walczyła o tego marcowego

Dla tych, co nie wiedzą na czym polega zabawa z Kissbox : za 25zł dostaje się paczuszkę z 5 próbkami markowych produktów kosmetycznych do testowania. Cała zabawa polega na tym, że nigdy nie wiemy co się w nim znajdzie. www.kissbox.pl - tam znajdziecie więcej informacji.

Bawicie się w kissbox? Macie ten lutowy bądź wcześniejsze? Podzielcie się opinią

Pozdrawiam i życzę udanych Walentynek ;* <3


Pst.
 

 
Czyli znowu poszłam w miasto
Dzisiaj już niewiele, a mianowicie :

1. Glicerynowy krem do rąk Cztery Pory Roku, JAGODOWY, 4,99zł.


[pachnie bosko ]

2. Szminka Basic, kolor NUDE. Uwielbiam pomadki Basic, są idealne i kosztują 6,99zł.




3. Mini ogrzewacz do rąk w kształcie serduszka [widoczne na zdjęciu wyżej ], Nanu-Nana, 4,50zł.

4. Krem do depilacji, dla cery delikatnej, cukrowy, Bielenda Vanity 7,99zł.


5. Babydream, chusteczki nawilżane. Bardzo przydatna rzecz bądź co bądź dwu-pak, 6,49zł.




Obiecuję, że to koniec zanudzania Was zakupami i w końcu napiszę jakąś porządną recenzję.

Pozdrawiam i życzę miłego weekend'u.


Pst.
  • awatar Pst.: Ja ten krem do depilacji zakupiłam jedynie do depilowania 'wąsika' :P i sprawdza się całkiem dobrze :) Jeśli chodzi o resztę ciała, to nie wierzę w kremy do depilacji :)
  • awatar Pst.: Najłatwiej pozostać anonimowym i krytykować innych... :P Jesteś zadowolona z tej szminki? :) Ja je uwielbiam :)
  • awatar ♥♥truskaweczka ♥♥: gość pierdzielisz glupoty!!!!mam taką samą szminke a Basic:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Każdego miesiąca przychodzi ten długo wyczekiwany dzień kiedy można się odstresować i wyruszyć na tzw. shopping
A oto moje dzisiejsze zdobycze :

1. Odżywka pielęgnacyjna do włosów, ISANA, cena 5,19zł.


2. Peeling do ciała biała czekolada + wanilia, ISANA, cena 5,49zł.


3. Masło do ciała, soczyste mango, EVELINE, 10,99zł.


4. Eyeliner, Essence, 9,99zł.



5.Kuracja pielęgnacyjna w ampułkach, Rival de Loop Hydro, 5,99zł.



6. Balsam do ust, Perky Peach firmy W7, 7,99zł.




7. Olejek pielęgnacyjny GRANAT I AWOKADO, Alterra, 13,29zł.




8. Szminka, Sensique Satin Touch, kolor 216, 4,99zł.



9. Roll-on pod oczy z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca, Rival de loop, 7,49zł.


No i jeszcze ten nieszczęsny e-papieros, ale nie będę się na jego temat rozwodzić, bo to nie o takich nałogach ma być blog

Za jakiś czas wstawię moje opinie i osobiste odczucia na temat poszczególnych produktów Jeśli którykolwiek stosowałyście i macie jakieś doświadczenia, to oczywiście proszę szepnąć w komentarzach.

Pozdrawiam serdecznie ;*


Pst.
  • awatar Pst.: Oczywiście dam znać ;*
  • awatar ♥♥truskaweczka ♥♥: super zakupy :-)Kochana daj mi znac czy ta odżywka z isany jest dobra, tyle sie słyszy o tej firmie a zawsze jak pójdę do Rossmana to zapomnę ich poszukać, Roll-on pod oczy też mam ale kupiłam go za 9,99 i dosłownie on końca nie ma he he tyle czasu go juz mam:-0 buziaczki pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdanie u : just-my-style.pinger.pl/

Oczywiście biorę udział

 

 
Ostatnio do mojego miasta przybyły długo wyczekiwane mrozy. W związku z tym z moimi ustami zaczęły się dziać dziwne rzeczy, a mianowicie stały się strasznie suche, spierzchnięte a nawet pojawiło się pęknięcie w kąciku. Nie cierpię kiedy z moimi ustami dzieją się niestworzone rzeczy dlatego staram się reagować błyskawicznie. Dotychczas stosowałam maść z witaminą A, która jest dostępna praktycznie w każdej aptece za ok 2,50zł, ale niestety gdzieś mi się zawieruszyła.


W związku z tym wygrzebałam z kosmetyczki dwa balsamy jakie posiadam.
Pierwszy z nich to balsamik z Oriflame przeznaczony do stosowania na spierzchnięte usta jak i również inne wysuszone miejsca jak łokcie, stopy itp. Co mogę powiedzieć..jeśli chodzi o łokcie to sprawdzał się niesamowicie [mam niedoczynność tarczycy więc z tymi łokciami miewam stałe problemy]. Jeśli chodzi jednak o usta to miałam wrażenie, że jeszcze bardziej je wysuszał..


Najlepszym rozwiązaniem okazał się oliwkowy balsam do ust z firmy Ziaja. Po jednym dniu stosowania zniknęło to dziwne uczucie 'ściągnięcia' na ustach i spierzchnięte skórki. Dzień później pęknięcie w kąciku odeszło w zapomnienie. Jestem jednocześnie zszokowana i zaskoczona tym produktem. Jest rewelacyjny. Pachnie ładnie aczkolwiek mnie zaczął męczyć, to samo jeśli chodzi o smak [wiadomo, chcąc nie chcąc zawsze się go odrobinę zjada ], ale za takie działanie zniosłabym gorsze smaki. Kosztuje około 5-6zł i uważam, że jest godny polecenia.


A Wy jak sobie radzicie ze szkodami spowodowanymi przez tegoroczną zimę?

Pozdrawiam! ;*


Pst.
  • awatar Pst.: Aaaa powiem, że kiedyś go miałam i niestety denerwował mnie słoiczek, ale planuje się skusić na ten w wersji w sztyfcie :)
  • awatar Vigorous: Balsam do ust Tisane- tak radzę sobie z siarczystymi mrozami, które atakują moje usta;D Polecam serdecznie:)
  • awatar BabskieMazidła!: Masc z witamina A tez jest dla mnie ratunkiem ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
A mianowicie chodzi mi o e-papierosy. Niestety tak wyszło iż palę papierosy - broń Boże się nie chwalę, po prostu przyznaję się do głupoty. Niestety moje próby rzucania palenia nie były zbyt udane, palę nadal i stąd pomysł na zastąpienie zwykłego papierosa tym elektronicznym. Od dwóch dni czytam przeróżne fora na ten temat, ale nadal nie potrafię wybrać e-fajka, który byłby dla mnie idealny. Dziewczyny czy macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie? A może jesteście w stanie mi coś polecić albo choć wypowiedzieć się na temat totalnego bubla w świecie e-papierosków? Bardzo proszę o odpowiedzi i rady [oprócz tych polecających rzucenie palenia na dobre]
Dodam, że planuję wydać max 200zł.

Pozdrawiam Kochane ;*

Pst.
  • awatar Pst.: Ja się zastanawiam nad zakupem dzięki mojej koleżance - szalonej palaczce. Kiedy ja wypalałam jednego papierosa ona już konczyła drugiego :P I kupiła 2 tygodnie temu epapierosa i rzuciła zwykle papierosy na dobre! Stąd moja motywacja :) ale nie chcę takiego jak ona ma ze względów wizualnych :P wiem, głupota ale tamten to cygaro olbrzymie!
  • awatar Truskaweczka24: uuu to ja nie pomoge ci kochana nawet gdybym chciała, nie należe do polaczy ale słyszłam że te e-fajki są ok choć gdy się je ma to i tak człowieka ciagnie to tych prawdziwych ;-0
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zostałam zaproszona do zabawy przez TRUSKAWECZKĘ24, więc oto moje odpowiedzi na pytania :

*1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz?*
- dwa razy dziennie.

*2. Jaki masz typ cery ?*
-mieszana ze skłonnością do nieprzyjaciół

*3. Co jest obecnie twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?*
-bardzo przypadł mi do gustu żel micelarny be beauty z Biedronki

*4. Czy używasz peelingów do twarzy ? Jeżeli tak, to jakich ?*
-właśnie mi się skończył, ale używałam peelingu z Olay.

*5. Używasz kremu pod oczy ? Jeżeli tak, to jakiego ?*
-mam krem z eva natura, ale nie odpowiada mi. Wolałam kozie mleko z firmy Ziaja.

*6. Masz piegi? Jeżeli tak, to gdzie?*
-tylko pieprzyki, w tym jeden maleńki na czubku nosa

*7. Jakiego podkładu używasz ?*
-Maybelline Affinitone.


*8. Jakiego korektora używasz?*
-Magic Pen z Lovely

*9. W jakiej tonacji jest twoja cera?*
-I have no idea

*10. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?*
-bardzo mi się podobają, ale nie umiem ich przyklejać

*11. Jakiej mascary używasz?*
-Pogrubiającej z MySecret

*12. Czego używasz do aplikowania makijażu ?*
-pędzli, palców, gąbeczek - to zależy

*13. Czy używasz bazy pod makijaż?
-Nie.

*14Czy używasz bazy pod cienie?*
-Nie, zamiast tego używam jasnej kredki, też się sprawdza

*15. Ulubiony kolor cienia do powiek ?*
-Beże, brązy.

*16. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie ?*
-Eyeliner.

*17. Ulubiona szminka?*
-Ostatnio pokochałam Basic.

*18. Ulubiony błyszczyk?*
-Ostatnio jestem skłócona z błyszczykami

19. Ulubiony róż?
-Nie trafiłam na żaden dobry!

20. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem Internetu?
-Oczywiście

*21. Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców?*
-Już nie.

*22. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć ?*
-Źle dobrany odcień podkładu i zbyt jasna/ciemna konturówka do ust!

*23. Czy lubisz kolorowe makijaże ?*
-Tak.

*24. Jeżeli miałabyś wyjść z domu, używając tylko jednego produktu co by to było ?*
-Mascara.

*25. Wychodzisz z domu bez makijażu ?*
-Zdarza się.

*26. Czy uważasz, że dobrze wyglądasz bez makijażu?*
-Hehe to zależy od tego czy mam tego dnia zadbane włosy. Zawsze jedna z tych rzeczy musi być zrobiona.

*27. Chciałabyś chodzić na lekcje wizażu/makeup'u?
-Każda forma edukacji jest mile widziana

*28. Która firma kosmetyczna jest dla ciebie najlepsza?*
-Nie potrafię podać 'najlepszej' ogólnie. Z każdej dziedziny są te lepsze i te gorsze.

*29. Czy zdarza ci się niezdarnie nałożyć makijaż ?*
-Jeśli mam go tak nałożyć, to wolę nie nakładać go wcale.

*30. Czy robisz regularny przegląd swoich kosmetyków?*
-Powiedzmy, ale i tak jeśli coś mi się spodoba w sklepie, to niezależnie czy mam w domu całe opakowanie - i tak kupię
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam serdecznie, dzisiaj zamierzam pochwalić się nowymi zdobyczami oraz powiedzieć kilka słów o tym co kupiłam wcześniej i w miarę możliwości powiedzieć czy spełniają obietnice

Zacznę od haulu, bo to tak raz dwa :
1. Przyszła moja paletka ze Sleek'a. Kupiłam ją na allegro za 34,90zł. Paletka nazywa się Oh So Special i jest genialna. Kolory są wspaniałe, świetnie napigmentowane, a na powiece trzymają się bardzo długo Jestem bardzo zadowolona.

2. Pomadka Basic w kolorze Coral. Długo szukałam pomadki w takim kolorze i w końcu znalazłam Szafę Basic można znaleźć w drogerii Schlecker [chyba tak to się pisze ]. Szminka kosztowała 6,99zł, więc mało, kolor ma przepiękny i na ustach wygląda dokładnie tak samo jak w opakowaniu. Jedynym mankamentem jest to, iż jest bardzo matowa i lekko uwydatnia suche skórki na ustach, ale i z tym sobie poradziłam Po prostu używam pod nią balsamu do ust i wtedy wygląda genialnie.

3. Kredka do oczu z essence w kolorze "All I want" czyli klasyczny nude,którego używam na linię wodną. Czy trzyma się długo? Niespecjalnie. Cena : 4,99zł.
4. Żel micelarny Be Beauty z Biedronki. O tym produkcie słyszałam wiele pozytywnych opinii i postanowiłam, że w końcu go kupię. Kosztuje 4,99zł więc jak za żel tego rodzaju to są grosze. Druga rzecz, która mnie zupełnie przekonała do niego to fakt, że skład tego żelu nie różni się niczym od składu żelu micelarnego firmy Tołpa[24,99zł]. Skład jest kompletnie identyczny, zapach podobno też, więc czemu mam przepłacać? Mam tylko nadzieję, że się sprawdzi.

5. Oliwka dla dzieci Bambino. Wiem, że zawiera parafinę, co wywołuje wiele kontrowersji, ale ja bardzo lubię ten produkt, fajnie nawilża skórę po kąpieli i nie przestanę jej używać bez względu na to czy ma parafinę czy też nie Koszt : 8,99zł w Biedronce [300ml].
6. Podgrzewacze z Biedronki Zapach pomarańczowy, bardzo intensywny, wręcz cudowny! Zapaliłam jeden podgrzewać 3 godzinki temu, nadal się pali a cały pokój pięknie pachnie Polecam jak najbardziej. Występują jeszcze w wersji waniliowej. Koszt : 4,89zł.[18szt.]

To tyle jeśli chodzi o zakupy, teraz chciałabym się wypowiedzieć na temat kilku produktów, które zdążyłam poznać.

1.Korektor firmy Lovely - dość dobrze kryje cienie pod oczami, pojedyncze niedoskonałości na skórze, jednak taki efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Po jakimś czasie korektor po prostu znika. Mimo wszystko jeśli nosimy go w torebce zawsze możemy sobie poprawić to i owo. Korektor nie robi plam na twarzy, fajnie zlewa się z podkładem. Nie jest suchy a jego konsystencja jest odpowiednio gęsta.
Podsumowując :

*Plusy :
+dobrze kryje
+nie rzuca się w oczy
+aplikator - pędzelek
+cena
+średnio gęsta kosystencja
*Minusy :
-średnio trwały
-napisy na opakowaniu się zdzierają
-pod oczami wchodzi w zmarszczki!
Czy kupię go kolejny raz? Prawdopodobnie nie.

2. Mascara My Secret Extra Lash Pogrubiająca.
Świetna mascara w niskiej cenie. [9,99zł]. Według mnie posiada wszelkie cechy dobrej mascary, jest rewelacyjna, uwielbiam ją. Wydłuża, pogrubia, podkręca rzęsy. Nie skleja rzęs ani nie tworzy grudek na nich. Ma fajną plastikową i długą szczoteczkę, która dodatkowo ułatwia aplikowanie tuszu. Moim zdaniem może spokojnie stanąć koło Rimmel'a i uścisnąć mu rękę

Plusy : Minusy :
+Pogrubia - Absolutnie brak!
+Podkręca
+Wydłuża
+Nie skleja rzęs
+Nie tworzy grudek
+Nie odbija się na dolnej powiece
+Nie obsypuje się
+Długo utrzymuje się na rzęsach

Czy kupię ją ponownie? Zdecydowanie tak.

3. Róż do policzków firmy Lovely. Kiedy napisałam o nim w haulu dziewczyny przedstawiły mi dość sceptyczne opinie. Czy się z nimi zgadzam? Oto moje spostrzeżenia :

*Plusy :
+Fajnie napigmentowany
+Łatwy w aplikacji
+Nie tworzy plam na policzkach

*Minusy :
-Zupełnie nietrwały
-Kruszy się

Jak widać jestem średnio zadowolona z różu tej firmy. Nie spełnia on ważnych cech jakie powinien mieć róż. Także na pewno nie kupię go po raz kolejny.

4. Podkład Maybelline Affinitone.
Z ręką na sercu - jest to chyba najlepszy podkład jakiego do tej pory używałam. Genialnie dopasowuje się do koloru twarzy, nie tworzy plam, ma fajną konsystencję. Dodatkowo jest wzbogacony witaminą E i przeznaczony do każdego rodzaju cery. Jestem nim absolutnie zauroczona.

Plusy :
+Konsystencja
+Krycie
+Twarz nie świeci się
+Dopasowuje się do koloru twarzy, nie tworzy maski
+Nie wysusza skóry
+Bardzo trwały
+Nie uczula

Minusów brak

Czy kupię go ponownie? Oczywiście

To tyle na temat wszystkich produktów. Nie można nazwać tego recenzją, bo powinna być bardziej rzetelna, długa, szczegółowa i w ogóle. To są moje prywatne odczucia związane z tymi produktami. Dlaczego więc to piszę? Chciałabym pokazać, że tanie nie znaczy złe i pomóc Wam w znalezieniu fajnego produktu za niewielką cenę w polskich sklepach.
Pozdrawiam Was ciepło!

Pst.
  • awatar Pst.: Bardzo mi miło :)) Dziękuje ;*
  • awatar ♥♥truskaweczka ♥♥: witam:-) masz bardzo ciekwego bloga:-)od razu mi się spodobało u ciebie, dodaje cię do znajomych i również bede obserwować:-))) pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś biegałam po T.K.Maxx'ie z nadzieją na jakąś fajną kolorówkę i zawiodłam się okropnie, więc w ramach pocieszenia zakupiłam sobie dwa produkty i nie wydałam więcej niż 10 zł, co cieszy najbardziej

Pierwszy produkt to mus do ciała "See You...tomorrow" o zapachu porzeczki i brzoskwini. Wygląda jak deser z galaretką, pięknie pachnie i kosztuje 3,99zł w Drogerii Natura. Na opakowaniu widnieje naklejka, aby przypadkiem go nie zjeść, co uważam za słuszne, gdyż na prawdę wygląda i pachnie apetycznie. Miałam już okazję raz go przetestować i cały czas go czuję na skórze, jest świetny. Producent zapewnia, że po jego użyciu skóra będzie nawilżona i odżywiona, jedwabiście gładka i pachnąca. Cóż mogę powiedzieć po jednym użyciu...skóra rzeczywiście pachnie, jest gładsza. Mi to wystarczy, jeśli chciałabym dogłębnego nawilżenia i pielęgnacji to na pewno sięgnęłabym po coś innego. Mus występuje w dwóch wariantach zapachowych, na pewno spróbuję tego drugiego niebawem Jeśli lubicie fajny zapach, w ładnej oprawie za niewielką cenę - polecam.

Drugą rzeczą jest sól do kąpieli z firmy BeBeauty - z biedronki. Jest to edycja limitowana na zimę, mamy do wyboru 5 kompozycji :
REGENERUJĄCĄ - sól morska z algami morskimi
NAWILŻAJĄCĄ - z ekstraktem z oliwek
ODŻYWIAJĄCĄ - proteiny mleczne i miód
RELAKSUJĄCĄ - z ekstraktem z lawendy
ROZGRZEWAJĄCĄ - cytrusy z imbirem i rzeń-szeniem

Ja wybrałam opcję rozgrzewającą. Pięknie pachnie, woda w wannie zmienia kolor na żółty, skóra wydaje się bardziej nawilżona. Czy sól jest rzeczywiście rozgrzewająca? Nie mam pojęcia, gdyż każda moja kąpiel przypomina gejzer, więc zawsze jest gorąco Ale fajna sprawa i cena niczego sobie - 3,75zł. Na pewno pobiegnę na dniach po kolejne opakowanie, bo to tylko edycja limitowana, a chcę mieć zapas

Tyle jeśli chodzi o haul.
Dalej chciałabym polecić pewien zestaw z firmy Bielenda. Jest to zestaw dla skóry wrażliwej i alergicznej z ekstraktem z aloesu. Zestaw kupiłam w promocji świątecznej - wiadomo, taniej. - 21zł. W zestawie znajdował się krem na dzień/noc, balsam do ciała i żel do mycia twarzy. Moja twarz jest podatna na różne środki, często wyskakuje mi banda nieprzyjaciół, dlatego zależy mi na czymś na prawdę dobrym. Za cenę jaką oferowała mi Bielenda, nie spodziewałam się, że efekt będzie zadowalający. A jednak! Krem sprawdza się świetnie, jednak używam go tylko na noc. Jego konsystencja mogłaby być bardziej gęsta, ale nie zamierzam się czepiać. Zapach delikatnie mleczny, nie męczy. To samo jeśli chodzi o balsam do ciała. Fajny zapach, odpowiednie nawilżenie, nie klei się (nie cierpię jak balsam się klei) i co najważniejsze - wchłania się ekspresowo. Żel do mycia twarzy również sprawia się bezproblemowo. Idealnie zmywa podkład i warstwy innych 'upiększaczy' . Skóra jest miła w dotyku, nawilżona. W moim przypadku Bieledna trafiła w sedno sprawy, jestem bardzo zadowolona. Jeśli szukacie czegoś odpowiedniego dla wrażliwej cery - możecie najpierw spróbować Bielendy, z ręką na sercu polecam

Kolejna rzecz, a właściwie rzeczy, które zamierzam polecić to dwie mascary. Kolejny dowód na to, że za małe pieniądze możecie nabyć konkretny, spełniający Wasze wymagania produkt. Mascary zostały zakupione w Rossmanie, ich ceny nie przekraczają 15zł. Jeśli chodzi o mascary, to ja jestem bardzo wymagająca. Długie, podkreślone i grube rzęsy są dla mnie najważniejszym elementem codziennego makijażu. I te dwa produkty sprawdziły się u mnie doskonale, powiedziałabym nawet że lepiej niż niejedna mascara z Rimmel. Jedna z nich jest z firmy MissSporty, druga zaś z marki Milbo. Dziewczyny - polecam

I jeszcze krótko o produkcie do pielęgnacji włosów. Kosztuje około 5zł w aptece i moim zdaniem jest świetny. Mówię o Nafcie kosmetycznej. Nakłada się ją na włosy 15 minut przed myciem. Po umyciu włosy są odżywione, zdrowsze, pięknie błyszczą i są mięciutkie Ja serdecznie polecam, fajna sprawa, niedroga. Jest tylko jedno ALE, o którym sama nie wiedziałam. Ostatnio moja znajoma użyła nafty dzień po farbowaniu iii...poparzyło jej głowę. Może to jej błąd, nie wiem. Nafta jest dobra w moim przypadku i ja kupuję ją regularnie.

I przyszedł czas na bubel.
W moim przypadku nie sprawdził się zupełnie, po prostu tragedia!
Mianowicie mówię o antyperspirancie z firmy Ziaja. Jestem załamana, bo marka straciła w moich oczach. Na opakowaniu producent każe stosować produkt 2-3 razy w tygodniu, co ma zapewnić wyeliminowanie przykrego zapachu, pocenia, wszystkiego w ogóle. Nic z tych rzeczy! Kulka kręci się jak szalona - bez sensu, bo produkt cieknie. Pod pachą płyn klei się dobrą godzinę, a efekt...? Mnie nie zadowala. Kupiłam Ziaję w celach testowych i klapa. Nie kupię jej ponownie.


To tyle Kochane. Dziękuję tym co czytają, mam nadzieję, że choć trochę komuś pomogę
Buziaki.

P.S. Ponownie przepraszam za jakość zdjęć.
P.S.S. MAM PEWIEN APEL. POSIADAM POMADKĘ Z MAKE UP STORE W KOLORZE CHINA RED [nietrafiony prezent]. Bardzo chętnie zgodzę się na jakąś wymiankę, nie chcę żeby pomadka umierała w samotności, bo mi czerwień po prostu nie pasuje. Nie używałam jej, jest nowa. Jakby któraś z Was miała ochotę się wymienić - zapraszam

[tu link do pomadki w sklepie, bo mój aparat...same wiecie : http://www.makeupstore.se/plpl/products/lips/lipstick/chinared ]


Pst.
  • awatar Pst.: Okropny ten bloker! Mnie też właśnie pachy swędziały jak szalone, więc go odstawiłam i stoi. Nie wiem...może podłogi nim umyje :P
  • awatar ♥♥truskaweczka ♥♥: hmm ciekwe z tę naftą, też słyszałam że jest dobra aż muszę kiedy ją kupić.mnie niestety po tym blokerze strasznie swędziały pachy i piekły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odkurzam troszkę tego bloga i zmieniam jego kategorię nieco. Zainspirowana wspaniałymi dziewczynami z YT i innych miejsc, postanawiam zacząć przygodę w świecie kosmetyków, makijażu, zakupów i ogólnie tego co lubimy najbardziej
Na dobry początek HAUL kosmetyczny.
Moje dzisiejsze zakupy ograniczyły się do Rossmana i Drogerii Natura. Kupiłam kilka podręcznych rzeczy, nie za drogich, bo niestety trzeba oszczędzać
No i króciutko :

Pomadki Essence.
Kolor 53 - all about cupcake
Kolor 55 - coralize me

Pomadki kosztowały 8,99zł sztuka. Co mogę powiedzieć...bardzo lubię pomadki z essence, fajnie wyglądają na ustach, błyszczą, nawilżają, jednak nie trzymają się zbyt długo, ale za taką cenę nie można oczekiwać cudów. Mimo wszystko, na razie próbuję na własnej skórze różne kosmetyki i generalnie pomadki mogę polecić.

Kolejną rzeczą jest uroczy róż do policzków z firmy lovely (rossman). Kolor nazywa się 'cinamon lady'. Cena również niewygórowana - 8zł plus grosze Do tego malusieńka gąbeczka-puszek z kokardką Nie próbowałam, postaram się coś o nim powiedzieć niebawem, ale jak mówiłam nie spodziewam się cudów.

Następny zakup to dwie maseczki z firmy ziaja. Cenie sobie ta markę, maseczek nie próbowałam, więc postanowiłam zakupic. Cena jednej saszetki - 1,99zl.


Kolejna rzecz to korektor z firmy Lovely. Korektor zwie się Magic Pen, jest w kolorze 1, ma bardzo fajny pędzelek i z tego co zdążyłam wypróbować, to może się okazać, że całkiem fajnie kryje niedoskonałości. Ale tego jeszcze nie wiem do końca, ja polowałam na korektor z Collection 2000 w Pepco, niestety go nie dostałam i kupiłam ten. Pożyjemy, zobaczymy. Cena 7,49 zł.

Dalej jest przecudownie pachnący żel do kapieli firmy Dairy fun o zapachu czekoladowym. I powiem wam, że rzeczywiście zapach jest obledny! Nie czuć chemii, zapach można porownac do mleka czekoladowego typu Dan mleko czy inne.. Piękny!
Cena - 9,99zl.

I ostatnia rzecz to mleczko do demakijażu firmy Delia. Nie próbowałam, trochę się boję, bo wiem że to taka dość tania marka, ale postanowiłam zaryzykować dla dobra ogółu, a nóż widelec będzie dobry . Ceny nie pamietam ale cos okolo 7zl.


To by było na tyle. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam je telefonem, gdyż mój aparat umarł śmiercią naturalną i czekam na nowy. Na jednym zdjęciu to w ogóle bardziej widoczne są moje kapcie zamiast produktu, ale myślę, że wybaczycie. Postaram się niebawem dodać moje opinie o tych produktach i zaangażować się w tego bloga w końcu, brak mi motywacji, może ktoś coś wymyśli

Życzę udanego weekendu

Pst.
  • awatar Pst.: Dokładnie :) Tym bardziej, że u każdego dana rzecz inaczej się sprawdza ;) ja użyłam go dopiero raz wspólnie z bronzerem z avonu iii póki co jeszcze brak mi zdania :P
  • awatar Pst.: @Quan: Ja też mam taką nadzieję, chociaż jak napisałam - za tą cenę nie spodziewam się cudów :) Na razie gromadzę środki na paletkę jakichś porządnych cieni do powiek, jeśli jakieś polecacie to proszę o radę. :) Po paletce przyjdzie czas na porządniejszy róż, podkład etc. na razie wykańczam to co mam :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio zostałam obdarzona szansą zrecenzowania kilku rodzajów herbat i dwóch kaw. Szansa ta jest podarunkiem od WWW.SZLACHETNYSMAK.PL

Jako prawdziwa fanka tych cudownych napojów, postanowiłam dać z siebie wszystko. Dlatego też zabrałam się do tego z należytą pasją godną prawdziwej herbaciary.
Zaczęłam od tajemniczej "ORIENTALNEJ NOCY". Chwyciłam za torebkę i pognałam do kuchni..





Chwilę po zalaniu wodą, napar uzyskał piękny ciemnozłoty kolor, a całe pomieszczenie wypełnił słodki zapach jabłek, pomarańczy i jaśminu. W smaku zdecydowanie wyczuć można było jabłko, jaśmin, dziką różę...Herbatka idealna na chłodne wieczory przy blasku księżyca, bądź świec - rzecz gustu Mi smakowała nieziemsko.

Dnia kolejnego zabrałam się za jedną z kaw, która zapachem objęła cały pokój i zmuszała mnie do zaparzenia jej. Kawka zwała się "KAWĄ TIRAMISU" i pachniała genialnie. Jeszcze w piżamie, lekko zaspana postanowiłam zacząć z nią dzień. Okazała się przepyszna, z bezbłędnie wyczuwalnym smakiem cudnego ciastka o tej samej nazwie. Dosłownie jakbym wrzuciła, po czym rozpuściła ciastko w kawie Niebo w gębie. Polecam!



Pozostając w kawowym temacie opiszę teraz drugą z próbek, która okazała się jeszcze lepsza. "BRAZILIA SANTOS" Oryginalna, brazylijska kawa o mocnym, wspaniałym aromacie. Czarna i mocna, taka jaką lubię najbardziej. Najlepiej bez cukru. Bezkonkurencyjnie jedna z najlepszych kaw jakie piłam w życiu. Polecam i na pewno sięgnę po nią raz jeszcze




"SŁODKA TAJEMNICA", to herbata pełna niespodzianek. Zaskoczyła mnie jej ciekawa słodycz i piękny zapach. Idealna do słodko-gorzkiego deseru, aby zatrzymać gości na dłużej


Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie dwie pozostałe herbaty. Zostały zdecydowanymi faworytkami tego testu i uważam, że są genialne. Poezja wśród celebrowania kubeczka z gorącym naparem, liryczne więc wrażenia z tego doświadczenia wyniosłam! Pierwszą herbatką jest herbatka o wdzięcznej nazwie "STUDENCKI CZAS". Czas, w którym aktualnie egzystuję nie sposób nie nazwać studenckim, więc może dlatego mi zasmakowała tak bardzo. Zero goryczy wynikającej z 'uroku' zielonej herbaty, pyszny wręcz smak i wspaniały zapach. Polecam z całego serca.
Kolejna jest herbata czarna, prosta, dwuskładnikowa, ale za to z pierwszym łykiem skradła moje serce całkowicie. "WIŚNIOWO-RUMOWA". To było na prawdę wspaniałe doświadczenie. Idealna równowaga pomiędzy słodką wiśnią a gorzkawym rumem, idealny kolor, zapach zapierający dech w piersiach. Z ręką na sercu przyznam, że nigdy w życiu nie kupiłabym takiej herbaty gdybym spotkała ją w sklepie. Jednak po spróbowaniu tej od WWW.SZLACHETNYSMAK.PL jestem tak zachwycona, że tylko takiej herbaty szukam. Bezwzględnie stała się moim numerem jeden na liście napojów życia. Przepyszna, wspaniała, idealna na zimowe wieczory, które lada chwila nadejdą. Ja na pewno nie zapomnę o uwzględnieniu jej wśród zimowych zapasów











Mam nadzieję, że inni herbato i kawoholicy docenią mój trud i zajrzą na WWW.SZLACHETNYSMAK.PL, bo całkiem poważnie i szczerze polecam to miejsce. Każdy szanujący się pasjonat herbat jak i kaw znajdzie tam coś dla siebie. Od samych herbat i kaw, po przeróżne akcesoria umożliwiające wydobycie z nich tego co najlepsze, aromatu i smaku, którego na długo się nie zapomina. ZAPRASZAM.


Dziękuję również za szansę właścicielom WWW.SZLACHETNYSMAK.PL i mam nadzieję, że wypełniłam swoją rolę należycie.
Pozdrawiam.


pst.
 

 
Mam dziwne przeświadczenie, że nocą wszystko wychodzi mi łatwiej. Łatwiej jest się skupić, łatwiej zebrać myśli. Wszystko staje się proste i nie trzeba wkładać zbyt wielkiego wysiłku w wykonanie jakiejkolwiek czynności. Uwielbiam noce. Z czego to wynika? Moim zdaniem noc ma w sobie silną moc, nie nadchodzi bez powodu. Niepodważalnie niesie ze sobą błogą ciszę, spokój, które uwielbiam. Niektórym służy to zregenerowaniu energii, zapadnięciu w upragniony sen, który po ciężkim dniu jest niezbędny. Innym zaś noc daje o wiele więcej. Koi umysł, ciało i spowalnia natłok myśli, które w dzień biją się o pierwszeństwo w głowie. Kiedy za oknem robi się ciemno, kiedy całe miasto zatrzymuje się, gasną światła, a domownicy nakryci kołdrami po uszy zasypiają, ja mam chwilę [albo troszkę więcej, to zależy] tylko i wyłącznie dla siebie. Mam czas na ogarnięcie swoich emocji, przemyślenie ważnych dla mnie spraw, wykonanie zadań, które za dnia są po prostu niemożliwe. Odkąd pamiętam zawsze tak było. Odrabianie lekcji, pisanie prac, oglądanie jakiegokolwiek filmu, a nawet malowanie paznokci - wszystko najlepiej wychodzi nocą. Rysuję nocą, herbata najlepiej smakuje nocą, papieros [gdy jeszcze był moim przyjacielem] najlepszy nocą. Czy ktoś kiedyś zamachnął się, ujmując w dłoni magiczną różdżkę i stworzył noc, aby zatrzymać świat choć na chwilę? Podzielił dobę na pół, aby dać ludziom chwilę ukojenia? Czy wynika to po prostu z ułożenia wszechświata, że gdy tu, u mnie w Szczecinie jest ciemno i cicho, to na drugiej półkuli ludzie biegną do pracy lub jedzą lunch? Nie znam odpowiedzi, ale jestem pewna jednego : noc jest moim sprzymierzeńcem, pomaga mi i z tego przywileju nigdy nie zrezygnuję. Nadal będę uspokajać myśli do 4 nad ranem, kosztem spóźnień do szkoły, pracy, gdziekolwiek. A w weekendy będę spała do 13, bo noc jest czymś, co daje mi siłę, aby nie zwariować na tym przedziwnym świecie.

Z pozdrowieniami dla nocnych geniuszy.


pst.
 

 
Ostatnio postanowiłam rzucić palenie. Jestem niesamowicie zaskoczona moją decyzją i cały czas się z nią oswajam. Jednakże nie palę od czterech dni, co czyni mnie mistrzem w swej kategorii, bo uwielbiałam palić, a rozstaję się z papierosem z błahego powodu jakim są pieniądze. Słyszałam, że każdy powód jest dobry jeśli ma zmienić życie na lepsze, więc nie czuję się materialistką. W żadnym wypadku i tego słowa znaczeniu. Pete mnie poparł i zakończył przygodę z papierosem dwa dni temu.
Swoją drogą jak to się dzieje, że zaczynamy palić 'nałogowo'? Jaka jest przyczyna, że pewnego dnia nie możemy przestać myśleć o tym, aby wyjść na dymka? Bo przecież kiedyś musi być ten kluczowy moment, w którym papieros nas usidla i zostaje z nami na stałe, bo nam z nim dobrze. Zaczynamy palić zazwyczaj w wieku młodzieńczym, kiedy palenie wydaje nam się czynnikiem, bez którego nie można dobrze wyglądać w towarzystwie. Albo próbujemy za czyjąś namową i później automatycznie już palimy, bo inni to robią, a my przecież już umiemy się zaciągnąć, więc 'czemu nie'? To wszystko jest jasne, tylko kiedy następuje moment, w którym chcąc wypalić ostatniego w życiu papierosa, nagle staje się to niewyobrażalnie trudne i praktycznie niewykonalne? Czy istnieje jakiś okres czasu, po którym następuje tak zwane 'uzależnienie'? Tydzień, dwa, miesiąc...Niestety nie pamiętam kiedy zaczęłam regularnie palić, kiedy po wypiciu kawy zaczęłam musieć zapalić, to samo po jedzeniu czy kłótni. Jednak wiem, że teraz bardzo ciężko z tego zrezygnować. Czym zając się w drodze na przystanek autobusowy? Co tu robić, kiedy piję kawę i rozmawiam z przyjaciółką? Jak uwieńczyć ulubiony posiłek? Czym ukoić nerwy? Nawet sobie nie zdajemy sprawy z tego, że w pewnym momencie naszego życia papieros staje się najlepszym przyjacielem, lekiem na wszelkie zło, dodatkiem do posiłku czy kawy, złotym środkiem na nudę. Tylko najciekawsze jest to, że z ulubionych zajęć można zrezygnować. Gdyby teraz ktoś wszedł do mojego pokoju i zabrał mi wszystkie ołówki, to byłabym zła, ale po godzinie przestałabym, a po kilku tygodniach rysowałabym długopisem. Ale kiedy podjęłam decyzję o rzuceniu palenia, moje życie zrobiło się puste i straciło sens. Coś mnie ściska w żołądku i nie widzę sensu w przyszłości, w której nie ma papierosa. Wiem, że większość 'eks-palaczy' tak ma, ale skąd to się bierze? Może cały sens tego wszystkiego tkwi w tym, że brakuje nam tego złotego środka na wszelkie zło? Że papieros daje nam poczucie bezpieczeństwa w momentach, w których jesteśmy narażeni na stres czy nudę? Jak z tego zrezygnować i jak zająć się czymś, co równie dobrze będzie nam służyło, ale bez odchudzania portfela i duszenia nas po cichu?
Ja wspomagam się wszystkim, co oferuje mi rynek farmaceutyczny i internetowe 'terapie' wspomagające. Póki co pomaga. Pozostaje mi zastąpić papierosa innym przyjacielem na lata.

Zacznę szukać od jutra.


Pst.
 

 
Kultura wymaga aby na początku znajomości się przedstawić, a później dopiero zanudzać rozmówcę pełną przygód historią swojego życia i nietuzinkowymi poglądami na świat. Podążając tym tropem zacznę więc.

Na imię mi niegłupio, bo Justyna. Lat 20 i pół. Mój narzeczony [którego wspominać tu zamierzam używając pseudonimu Pete, nadając tym samym nieco zagranicznego akcentu wywodom] mówi, że jestem wredna, wrażliwa, zabawna i namiętnie oceniam ludzi, miejsca i sytuacje. Wszystko oceniam, niczym groźny juror, krytyk czy inna znienawidzona przez ludzi osoba. Tu się uśmiecham, bo to oznacza, że obrałam zły kierunek. Cóż, zamiast złapać za ster i nakierować się we właściwą stronę, wolę leżeć na pokładzie jako dumna farmaceutka, z jurorskimi fetyszami. W tym co mówi Pete jest trochę prawdy, bo oceniać wszystko lubię. Nie mam problemów z wyrażaniem własnego zdania, lubię to robić i nic na to nie poradzę. Jeśli chodzi o bycie wredną, to właściwie łączy się to z poprzednią cechą. Wrażliwość delikatnie gryzie się z poprzedniczkami, jednak tu muszę przyznać rację mojej lepszej poniekąd połowie. Potrafię popłakać się na reklamie proszku do prania, co nie wymaga już żadnego komentarza. Zabawna? Mój śmiech jest mieszanką pisku, tenoru, basu z domieszką kwiczenia i chrumkania, opruszoną lekką nutką wycia. Myślę, że stąd wynika opinia bycia zabawną.

Od siebie dodam, że cieszą mnie małe rzeczy, lubię siedzieć w domu, pić herbatę, czytać, rysować, mam bujną wyobraźnię i lubię spać [gdyby istniala konkurencja dotycząca spania, bez dwóch zdań miałabym zagwarantowane miejsce na podium].

Myślę, że tyle wystarczy, ludzie nie lubią wielu informacji na raz, a ja nie lubię oceniać samej siebie [choć czasem muszę, bo bywam nie do zniesienia].

Dlaczego zaczęłam pisać bloga? Bo komputer nie powie 'weź skończ', 'możesz tyle nie mówić?'. 'no' ani 'aha', których nienawidzę. Wygadam się, pooceniam i nadal będzie cisza i spokój. (: uwielbiam.



pst.